Najpiękniejsze szlaki piesze

Wąwóz Imbros

jeżeli marzysz o przejściu jakiegoś wąwozu, a Samaria jest dla Ciebie zbyt dużym wyzwaniem to polecam 8km  wąwóz Imbros. Imbros jest trzecim najchętniej odwiedzanym wąwozem po Samarii i Agia  Irini, a niski poziom trudności, łagodne zejścia i w miare krótki dystans sprawia, że jest on idealny dla całej rodziny. Zorganizowanie wyjazdu do wąwozu nie jest zbyt trudne ani nie wymaga zbyt skomplikowanego planowania. Jeśli dysponujesz wypożyczonym samochodem to  wystarczy zatrzymać się w wiosce Imbros, zostawić samochód na parkingu przy jednaj z tawern i rozglądać się za drewnianym szyldem, który wskazuje kierunek rozpoczęcia szlaku. 

Po zejściu stromą ścieżką, dochodzi się  do niewielkiego kamiennego budynku, gdzie sprzedawane są bilety wstępu ( 2.5 €). Trasa zajmie Wam około 2-3 godzin wśród cudownie pachnących ziół, drzew ( cedry, dęby i klony),  łąk i fantastycznych formacji skalnych. W Najwęższym punkcie wąwóz liczy sobie jedynie  1.6m szerokości, a ściany wąwozu pną się na wysokość 300 m. 

W wielu miejscach znajdziecie ślady starej , kamiennej drogi, która kiedyś łączyła Chanie z Chora Sfakion, a cały wąwóz był świadkiem wielu ważnych, historycznych wydarzeń i bitew np w czasie II wojny światowej. 

Wąwóz kończy sie w malej wiosce Komitades, gdzie możecie wzmocnić sie napitkami lub posiłkiem w jednej z kilku tawern,a których wlaściciele chętnie oferują „podwózkę” do parkingu, gdzie zostawiliście samochód. Koszt za osobę to około 5-6 eu. (  czasami trzeba poczekać, aż zbierze sie wymagane minimim osób)

Wąwóz Katholiko

Wąwóz Katholiko zwany również jako Avlaki lub Gouverneto od znajdującego się przy wejściu do wąwozu monastyru o tej samej nazwie. 

To jedno z moich ulubionych miejsc na wyspie i mozna mnie na tym szlaku spotkać bardzo często, gdyż znajduje sie on blisko miejsca mojego miejsca zamieszkania i często zejście tym wąwozem do plaży traktuje jako element treningu😊 

Aby rozpocząć szlak nalezy przejść przez tereny należące do pochodzącego z 1537r  klasztoru Gouverneto ( w sezonie wejście na teren monastyru jest płatne i kosztuje 2€), a następnie rozpoczynacie zejscie w dół. 

 

Po mniej wiecej 600m po prawej stronie zauważycie brame, po przejściu której ukaże się Wam mała kapiczka, a także sporych rozmiarów Jaskinia Niedźwiedzia, w której w czasach starożytnych czczono boginie Artemidę. 

Kolejne 15 min i dochodzicie do ruin jednego z najstarszych monastyrów na Krecie czyli opustoszałego monastyru Katholiko, gdzie do dnia dzisiejszego można dostrzeć cele klasztorne i jaskinie, w których mieszkali mnisi i pustelnicy tam również zobaczycie  imponujacy most, a gdy przejdziecie pod mostem szlak doprowadzi Was do niewielkiej zatoki, gdzie z przyjemnościa wskoczycie do wody. 

Sam szlak nie jest trudny jednak miejcie na uwadze, że do zatoki droga prowadzi cały czas w dół co oznacza, że podczas powrotu musicie pokonać około 300 m w górę dlatego w upalne dni polecam wam tą wedrówkę albo wcześnie rano albo późnym popoludniem. 

Zerknijcie na nasz filmik tam również znajdziecie ten szlak. 

Szlak pieszy z Chora Sfakia do Loutro

Loutro musi stać sie miejscem obowiązkowym Waszej tegorocznej wyprawy na Kretę. To miejsce pelne spokoju, gdzie na prawdę można złapać dystans do świata. 

Nie prowadzą tam żadne drogi więc nie dotrzecie tam samochodem nawet terenowym. 

Pozostaje albo statek albo szlak pieszy. Z naszą wycieczką możecie popłynąć na piękne plaże południa w tym Loutro w soboty, a gdybyście chcieli szlak przejść to  rozpoczyna się  w małej mieścinie na południu Krety czyli Chora Sfakion i jeżeli chcecie dotrzeć tam samochodem to możecie podjechac jeszcze 2 km w kierunku Anapolis aby zostawić samochód w bezpośrednim sąsiedztwie szlaku ( pamietajcie jednak, że gdy wybieracie sie do Loutro na 1 dzień i bedziecie chcieli pokonac drogę powrotną statkiem, to lepiej zostawić samochód na parkingu w Chora Sfakion) 

Szlak w jedną stronę to mniej więcej 7km  i prowadzi przez bardzo malownicze, skaliste wybrzeże południa pozwalając na odkrywanie niedostępnych plaż jak np  Glika Nera ( gdzie możecie wskoczyć do wody lub napić się piwka w dryfującej tawernie. 

Podczas całej trasy towarzyszyć nam będzie widok Morza Libijskiego, wzgórz porośniętych kreteńską krzaczastą roślinnością,lokalnych kóz, a także najdalej na południe wysunietej wyspy Europy czyli Gavdos. 

Będąc na południu Krety czas biegnie zupełnie inaczej niz w Polsce nie tylko dlatego, że przesuwamy jedną godzine do przodu ale ze względu na to, że nie ma tutaj stresu, pospiechu i ciagłego zerkania na zegarek żyje się tu i teraz więc moja rada zarezerwujcie mały pokoik w Loutro i zostańcie tam na noc aby cieszyć sie wysmienitym posiłkiem nad brzegiem morza czy kawą fredo o poranku, wypożyczcie tam kajaki i spędzcie dzień aby w pełni sił w kolejnym dniu pokonać ten sam szlak w drodze powrotnej.